Hegel MOHICAN test w AUDIO

Płyty i odtwarzacze CD wyznaczyły jeden z najważniejszych, przełomowych momentów w historii sprzętu audio. Szerokie grono konsumentów zyskało dostęp do nowej formy zapisu, nowego nośnika, wręcz nowego stylu słuchania. To wszystko, co wydaje się dzisiaj oczywiste, wtedy było odkryciem. Przyzwyczailiśmy się konfrontować CD z płytą winylową jako starcie dźwięku „cyfrowego” z „analogowym”. Ale zasadniczo zmienił się nie tyle dźwięk, co sposób „konsumpcji” muzyki.

audio_hegel_mohican-1


Format CD był już odsyłany na emeryturę przynajmniej kilka razy, niektóre z tych prób, jak choćby DVD-Audio, skończyły się kompletną klapą. SACD zajął swoją niszę, a zapowiedzi o „muzycznych” Blu-rayach szybko się skończyły. Wiadomo – od kilku lat z CD konkurują pliki, strumieniowanie, sieć. Płyta CD będzie więc ostatnim popularnym, fizycznym nośnikiem cyfrowym dla muzyki. Nasuwa się tylko pytanie – jak długo jeszcze będzie miała znaczenie? Odpowiedź zależy do tego, czym ma być „znaczenie”. Jeszcze inną kwestią jest pozycja i przyszłość odtwarzacza CD. Nazwa ta coraz mniej przystaje do możliwości urządzeń, które wciąż są tak określane. Nowoczesne odtwarzacze CD są wyposażone po zęby, a odczyt płyt CD to tylko jedna z ich funkcji. Współczesne modele mają wiele ejść cyfrowych, pełnią więc rolę DAC-a,
można je podłączyć do komputera, podać pliki z pendrive’a, smartfonów, tabletów, przewodowo, a najlepiej bezprzewodowo, włączyć do Internetu.

czytaj cały TEST