Hegel MOHICAN w teście HiFi Knights

Czy w sytuacji, gdy od kilku lat sprzedaż płyt kompaktowych znacząco rok w rok maleje zastępowana muzyką kupowaną w sieci w postaci plików, a jeszcze częściej po prostu streamowaną z Tidala, czy Spotify, jest jeszcze miejsce na rynku dla nowych odtwarzaczy płyt kompaktowych? Wielu znanych producentów uważa, że tak i dlatego nowe modele wcale nie są aż taką rzadkością. Na dodatek oferują one często coraz lepszą jakość brzmienia. Jednym z nich jest norweski Hegel, który w w czasie tegorocznej wystawy HighEnd w Monachium zaprezentował odtwarzacz o nazwie Mohican. Jeden z pierwszych produkcyjnych egzemplarzy trafił do naszej redakcji. Nie omieszkaliśmy więc posłuchać ile jeszcze można z „przestarzałego” formatu wyciągnąć.

mohican5

 

Od ładnych już kilku lat wieszczy się rychły koniec formatu CD. I nie mam wątpliwości, że koniec ten nadejdzie. Nie, płyty CD nie wymrą niczym mamuty. Raczej podzielą los nośnika, który same 30 lat temu wyparły niemal całkowicie z rynku, płyty winylowej. Staną się nośnikiem/produktem niszowym, nadal chętnie kolekcjonowanym przez wierną rzeszę fanów. Drogim, wydawanym przez mniejszą ilość labeli, ale za to w lepszej jakości.

Dziś tak naprawdę kompakty mają się ciągle całkiem nieźle. I owszem, sprzedaż spada, ale nie zmienia to faktu, że ogromne ilości srebrnych krążków nadal znajdują nabywców na całym świecie. Po części dzieje się tak dlatego, że wytwórnie, przede wszystkim, audiofilskie podtrzymują zainteresowanie formatem proponując coraz to nowe technologie tłoczenia płyt, poprawiające jakość brzmienia. I nie jest to wcale działanie wyłącznie marketingowe bo począwszy od płyt XRCD (we wszystkich odmianach) poprzez K2HD, HQCD, SHM-CD, po BSCD (by wymienić tylko część) faktycznie oferują one lepsze brzmienie niż „zwykła” płyta. Istotne jest to, że wszystkie te formaty są kompatybilne z każdym odtwarzaczem CD – nie stawiają one kompaktowi żadnych dodatkowych wymagań, a mimo tego brzmią po prostu lepiej.

czytaj cały TEST