Hegel Polska | Hegel H90 – test AV
17163
post-template-default,single,single-post,postid-17163,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-16.8,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-5.5.2,vc_responsive

Hegel H90 – test AV

Hegel zawsze robił bardzo dobre wzmacniacze, ale H90 to w moim odczuciu (relatywnie) najlepsza i najbardziej przekonująca konstrukcja, jaką do tej pory stworzył zespół Benta Holtera. Perfekcyjnie wyważone brzmienie urzeka detalicznością i swobodą, przy zachowaniu pełnej gładkości, braku ofensywności, świetnej dynamiki i dobrej kontroli na dole pasma. Mimo niedużej mocy, H90 sprawnie napędza nawet mało skuteczne kolumny pokroju ATC SCM40. To jest fakt.
H90 ma też wszystko, co potrzeba współczesnemu audiofilowi – w szczególności kartę sieciową zapewniającą możliwość strumieniowania muzyki. Nie jest to wprawdzie rozwiązanie na miarę modułu BluOS u NAD-a, jednak biorąc pod uwagę, że norweski producent dodaje je gratis, nie wypada narzekać. Wisienką na torcie są wejścia cyfrowe, wzorowy wyświetlacz i równie przyjazny pilot. Jednym słowem: znakomity wzmacniacz, wart każdej złotówki.
Pozostaje jeszcze kwestia klasyfikacji końcowej. W kontekście ocen przyznanych ostatnio testowanym wzmacniaczom nie widzę powodu, dla którego balansujący de facto na granicy kategorii B i A nowy Hegel miałby zostać „wyproszony” do niższej klasy. Awansuje zatem do A!